Masaż erotyczny


A więc stało się. Jesteście sami i chcecie zabrać się do roboty. Pytanie tylko jak? Na początek przydadzą wam się pewne gadżety: olejki, talk i... wibrator - tak, tak, to świetny masażer, którego nie trzeba zaraz wykorzystywać do zapewnienia orgazmu. Najpierw poznawajcie swoje ciało, jego sfery erogenne u kobiet jest ich więcej, to: usta, szyja, kark, zgięcia łokci i nadgarstki po wewnętrznej stronie, okolice pępka (ale nie sam pępek), okolice łona, wewnętrzne powierzchnie ud - im bliżej łona tym bardziej; dwa pasy od karku po pośladki po bokach kręgosłupa, dolna część pośladków (u niektórych kobiet całe), no i oczywiście piersi, ale także często twarz. U mężczyzn jest ich mniej - to także kark i szyja, plecy wzdłuż kręgosłupa, dolna część pośladków, oczywiście penis i u niektórych brodawki sutkowe.

Na początek wykorzystajcie swoją intuicję - używajcie palców, całych dłoni, włosów i wydychanego lub wydmuchiwanego z ust powietrza. Pomocne są także same usta i w ostatniej fazie język. Z technik polecamy początkującym gładzenie, łagodne gniecenie, kroczące dotykanie opuszkami palców, ruchy omiatające palcami i dłońmi, a także lekkie poklepywanie (chyba, że ta forma bardzo odpowiada partnerowi, to można zdecydować się na mocniejszą formę), leciutkie podszczypywanie, całowanie i muskanie włosami (także rzęsami). Gdy już przećwiczycie te formy, zapraszamy do fazy następnej, o czym w kolejnych felietonach.

źródło: penigra.pl